Sztuka i nauka łączą Szczecinian z Odrą

Czy można poczuć nurt rzeki, będąc w samym sercu miasta? Wernisaż wystawy „W głębi toni. Odra – przepływy” w Książnicy Pomorskiej udowodnił, że na styku artystycznej wrażliwości i wiedzy przyrodniczej rodzi się nowa więź z naturą. Jako partner wydarzenia pokazaliśmy jak rewilding i renaturyzacja rzek mogą stać się częścią naszej kultury.

Wernisaż wystawy „W głębi toni. Odra – przepływy” odbył się 6 lutrego 2026 r. w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie © Estella Odrowąż

Od wizji do działania

Współpraca Fundacji Rewilding Pomerania z organizatorem wystawy – Atelier Artystycznym MiGo – rozpoczęła się na długo przed pierwszym powieszonym na ścianie obrazem. Przez wiele miesięcy dzieliliśmy się wiedzą, wnosząc perspektywę praktyków na co dzień zajmujących się odtwarzaniem naturalnych ekosystemów rzecznych z korzyścią dla ludzi i przyrody. To partnerstwo pokazało, że sztuka i ochrona przyrody mogą mówić tym samym językiem – językiem troski o nasze wspólne otoczenie.

Dzięki współpracy tak wielu osób udało się coś wspaniałego! Spełniło się moje marzenie, aby podzielić się energią i mocą wspólnego działania za co bardzo wszystkim dziękuję. Da się? Da się!

– Marianna Ruszczyńska, organizatorka wydarzenia
Marianna Ruszczyńska prezentuje prace artystów podczas wernisażu © Estella Odrowąż

Po pierwsze: poczuć

Już od progu Książnicy Pomorskiej goście mogli doświadczyć rzeki niemal wszystkimi zmysłami. Krótki performance, współtworzony przez artystki oraz edukatorkę Fundacji Magdalenę Urlich, polegał na utworzeniu symbolicznej ławicy – wspólnego ruchu i poczucia bycia częścią nurtu. Śpiew oraz czytane fragmenty literatury poświęconej rzekom budowały atmosferę zanurzenia i uważności.

© Maciej Urlich / Fundacja Rewilding Pomerania
© Maciej Urlich / Fundacja Rewilding Pomerania

Ławica mnie zaskoczyła. Jako rybka zamykająca grupę, byłam pod wrażeniem, jak wiele osób chętnie dołączyło do naszej zabawy. To doświadczenie stworzyło poczucie wspólnoty, bezpieczeństwa i stanowienia całości – jesteśmy razem silniejsi i nic nie jest nam straszne. Czy tak może się czuć ryba w ławicy?

– Joanna Piwowarczyk, współtwórczyni wystawy

Główna część wernisażu obejmowała zróżnicowane formalnie i materiałowo prace autorstwa Dominiki Odrowąż, Krystyny Źrałek, Małgorzaty Dudzińskiej, Krzysztofa Klimka, Joanny Piwowarczyk, Magdaleny Seredyńskiej, Eweliny Czeberkus-Poniewiery oraz Marianny Ruszczyńskiej. Twórczynie i twórcy zaprezentowali obrazy, zdjęcia, ceramikę oraz instalacje przestrzenne, których motywem przewodnim była rzeka oraz jej relacja z człowiekiem. Bezpośredni kontakt oraz możliwość rozmowy o pracach zachęcały do wymiany myśli i refleksji, pozwalając spojrzeć na temat wody z wielu, często bardzo różnych perspektyw.

Szkiełko, oko i serce

Wystawa połączyła artystyczne wizje z twardymi dowodami na bogactwo życia w wodzie. Przedstawiciele Koła Naukowego Hydrobiologów Uniwersytetu Szczecińskiego przy stanowiskach z mikroskopami pokazywali to, co na co dzień pozostaje niewidoczne dla oka – organizmy budujące fundament ekosystemu. Z kolei „Kadry rzeczne” autorstwa Macieja Urlicha pozwoliły zachwycić się detalami nadrzecznego krajobrazu malowanymi przez światło. Te obrazy to zapowiedź znajdującego się w realizacji filmu o relacji rzek z ich otoczeniem oraz sposobie, w jaki są obecnie traktowane i chronione.

© Maciej Urlich / Fundacja Rewilding Pomerania
© Estella Odrowąż

Wiele głosów, jeden nurt

Ważnym punktem wieczoru była dyskusja na temat tego, jak skutecznie i długofalowo działać dla dobra rzek. W panelu zainicjowanym przez Fundację Rewilding Pomerania, a prowadzonym przez organizatorkę wystawy, Mariannę Ruszczyńską spotkali się: 

  • Magdalena Urlich i Artur Furdyna – Fundacja Rewilding Pomerania;
  • Michał DurkaDyrektor RZGW Szczecin;
  • dr hab. Łukasz Sługocki, prof. US – hydrobiolog, Uniwersytet Szczeciński;
  • Małgorzata Dudzińska – artystka, terapeutka czaszkowo-krzyżowa.

Uczestnicy zwracali uwagę na stan ekosystemów podkreślając, jak ważne są lokalne decyzje. Jako Fundacja podzieliliśmy się naszymi doświadczeniami w tym, jak pomagamy mieszkańcom budować dialog z urzędnikami, łącząc naukę z praktyką oraz jak przekłada się to na kształtowanie zasad ochrony przyrody z uwzględnieniem interesów różnych stron.

Od pewnego czasu obserwuję zmiany w krajobrazie, zauważam degradację środowiska, w tym rzek. Dzięki takim spotkaniom mam poczucie wspólnoty i zdobywam narzędzia, które pozwalają mi mieć wpływ na rzeczywistość.

– Dominika, uczestniczka wydarzenia
© Maciej Urlich / Fundacja Rewilding Pomerania
© Maciej Urlich / Fundacja Rewilding Pomerania

Przyroda dla ludzi

Wernisaż w Szczecinie to przykład podejścia “Przyroda dla ludzi”, które stanowi jeden z filarów światowego ruchu rewilding. Pokazujemy w nim, że przyroda i ludzie nie są dwoma osobnymi światami. Łącząc naukę ze sztuką otwieramy drzwi dla każdego, kto chce zrozumieć rzeki, niezależnie od wieku czy wykształcenia. Takie interdyscyplinarne spotkania pozwalają również angażować znacznie szersze grono osób i budować w nich poczucie wpływu na wspólny krajobraz. Dziękujemy za zaproszenie do współtworzenia tego wyjątkowego wydarzenia i cieszymy się na perspektywę dalszej współpracy.

Sztuka działa przez emocje i pozwala nam utożsamić się z rzeką. Dzięki niej zaczynamy rozumieć potrzeby natury sercem, a nie tylko rozumem. Chcemy, aby takie łączenie wiedzy z kulturą stało się standardem w edukacji. To właśnie w ten sposób budujemy uważność i gotowość do dbania o rzeki, które są naszym wspólnym dobrem.

– Magdalena Urlich z Fundacji Rewilding Pomerania
Małgorzata Dudzińska, Krystyna Źrałek, Magdalena Seredyńska, Krzysztof Klimek, Marianna Ruszczyńska, Dominika Odrowąż i Joanna Piwowarczyk podczas wernisażu wystawy „W głębu toni. Odra – przepływy” © Estella Odrowąż