
Sprzątanie Iny z kajaków
Z perspektywy kajaka łatwiej dostrzec i wydobyć to, co z brzegu pozostaje niewidoczne albo niedostępne. Wśród zebranych odpadów przeważały śmieci „stare”: szklane butelki, styropian, folia oraz wędkarskie żyłki z przynętami zaplątane w roślinności. Każdy taki odpad wyciągnięty z wody to coś, co nie popłynie dalej z nurtem i nie zostanie w rzece na kolejne lata.





W tym roku uczestnicy wyłowili mniej śmieci niż w ubiegłych latach – niewykluczone, że to efekt wprowadzenia kaucji. Mniejsza ilość śmieci jest budująca, choć pojedynczy spływ nie wystarczy, by ocenić skalę zmiany i jej przyczyny. Dla osób wracających nad Inę to jednak ważna obserwacja i zachęta do dalszego działania. Wspólna akcja sprzątania pozwala też przyjrzeć się rzece z bliska: zobaczyć, co się poprawia, a co nadal wymaga uwagi.
→ Stań po stronie rzek. Zapisz się do biuletynu, aby nie przegapić wydarzeń i dowiedzieć się, jak przywracać rzekom ich naturalny bieg.
Renaturyzacja rzek
Mniej odpadów nie oznacza jeszcze, że Ina jest zdrowa. Susza, zanieczyszczenia i przekształcenia rzek tworzą problemy, których nie da się zebrać do worka. Ich skutki dotyczą zarówno przyrody, jak i mieszkańców, rolników czy przedsiębiorców korzystających z zasobów wodnych. O kondycji rzeki wiele mówi również roślinność obserwowana podczas spływu.
Budzi niepokój rozrost płatów mozgi trzcinowatej będący efektem spływu nawozów powyżej Stargardu. Ina robi się czysta dopiero poniżej Poczernina – pojawiają się włosieniczniki i inne rośliny wskazujące na dobrą jakość wody. Jest poprawa, ale potrzebujemy dalszych działań renaturyzacyjnych, żeby mówić o zdrowej rzece.
– Artur Furdyna, prezes Fundacji Rewilding Pomerania.

Dlatego obok regularnego sprzątania potrzebne jest ograniczanie dopływu zanieczyszczeń oraz renaturyzacja, która pomaga przywracać naturalne procesy zachodzące w rzece.
Spotkania nad rzeką
Czy zatem kilka godzin sprzątania rozwiązuje problemy Iny? Wspólna praca nie usunie wszystkich zagrożeń, ale daje konkretny efekt i okazję do spotkania ludzi, którym los Iny jest bliski. Żeby dołączyć, nie trzeba mieć przyrodniczego wykształcenia ani doświadczenia w ochronie środowiska. Można zacząć od wspólnego spływu, zebrania śmieci i rozmowy o tym, co dzieje się nad wodą.



Takie spotkania pomagają budować społeczność wokół rzeki. Łatwiej się nią zainteresować, kiedy zna się ją z własnego doświadczenia i spotyka innych, którzy także chcą o nią dbać. Światowy Dzień Rzek jest dobrą okazją, żeby tę relację rozpocząć lub do niej wrócić – również po zakończeniu akcji.
Do brzegu
Po spływie na uczestników czekało ognisko oraz poczęstunek od Gminy Goleniów, Gminy Stargard i Piekarni Sowno. Dzięki temu po wspólnej pracy można było odpocząć i porozmawiać nad wodą.


Dziękujemy wszystkim uczestnikom, Towarzystwu Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy, Nadleśnictwu Kliniska, Fundacji Droga Lotha, Fundacji dla Bioróżnorodności i Klimatu, Stowarzyszeniu Wywrotka oraz osobom wspierającym wydarzenie. Kolejna okazja do wspólnego działania pojawi się już wiosną, podczas cyklicznej akcji sprzątania Iny w Goleniowie z okazji Dnia Ziemi.
Organizatorzy: Fundacja Rewilding Pomerania i Spływy Iną





